Benutzer-Werkzeuge


gazetka:start

„Uczniowskie to i owo"


Pamiątkowe zdjęcie wykonane w momencie powstawania „Uczniowskiego to i owo”.

Na fotografii widoczny jest pierwszy, dziecięcy zespół redakcyjny w składzie: Paweł
Gęsikowski,Giordano Laura, Lea Jarząb, Weronika Humska, Mateusz Modrzejewski, Sophie Paszylka, Weronika Wąsowska, Dominik Stimma, Marvin Zander oraz twórczynie projektu Agnieszka Menard i Adriana Stimma.


Laura Giordano - „Dlaczego ja w ogóle uczę się języka polskiego?”

Bardzo lubię moją polską szkołę, lecz czasami myślę: „Dlaczego ja w ogóle uczę się języka polskiego?”.
Wszystko zaczęło się – poczekajcie… – trzy lata temu. Razem z moim kumplem Pawłem, zostaliśmy zaprowadzeni do „Oświaty”, do pani Doroty, przez nasze mamy. Na początku nie zrozumiałam, dlaczego mnie tutaj przyprowadzono, przecież umiałam mówić po polsku. Kiedy weszliśmy do klasy zaczęłam nawet płakać i moja mama musiała przy mnie zostać. Pamiętam, że wszystkie dzieci wydawały się bardzo miłe, czytały akurat coś w książce na temat zwierząt. Na przerwie, pani Dorota i mama rozmawiały o czymś, a ja nadal nie rozumiałam czego my w tej szkole szukałyśmy.

Teraz już wiem o co chodzi i cieszę się, bo muszę wam powiedzieć, że przyjemnie jest umieć czytać i pisać poprawnie w języku polskim po tylu latach.


Weronika Wąsowska - „Polska Szkoła"

Mama moja opowiadała mi, że kiedy byłam jeszcze bardzo, bardzo mała, mówiłam tylko po polsku. Moje pierwsze słowa to: „tata“ i „kotek“ . To były polskie słowa.

Z rodzicami rozmawiałam po polsku dopóki nie poszłam do przedszkola. To było przedszkole francusko-niemieckie. Początkowo byłam nieśmiała, bo prawie nie mówiłam po niemiecku (a po francusku wcale).

Ale to się bardzo szybko zmieniło i szybko zaczęłam płynnie mówić po niemiecku. W przedszkolu znalazłam nawet polską koleżankę. Ale i tak wszystkie dzieci mówiły między sobą tylko po niemiecku i troszeczkę po francusku, a niestety w ogóle nie po polsku. Kiedy wracałam z przedszkola opowiadałam moim rodzicom wszystkie wydarzenia z przedszkola - po niemiecku. Nawet kiedy rodzice stawiali pytania po polsku, ja odpowiadałam po niemiecku. Tak było dla mnie łatwiej. Mój polski stawał się z czasem coraz słabszy,

ponieważ cały dzień mówiłam wyłącznie po niemiecku. Moja Babcia, która nie mówi po niemiecku, była z tego powodu bardzo smutna. Nie mogłyśmy przez telefon w ogóle ze sobą porozmawiać.

I wtedy moi rodzice znaleźli w Internecie „Oświatę“!

Trochę się bałam iść do polskiej szkoły. Myślałam że inne dzieci będą mówiły lepiej ode mnie po polsku i przez to nie znajdę nowych przyjaciół. Jednak stało się inaczej. Pomimo że początkowo mój polski był bardzo słaby, jednak inne dzieci to rozumiały -  przecież nikt z nas nie mówił doskonale po polsku. Wszyscy byliśmy w „Oświacie” po to, by się uczyć i poprawiać język polski. A podczas przerw czasami mówiliśmy po niemiecku (jeżeli nasz polski nie wystarczał).

Już od 4 lat jestem w polskiej szkole. Miałam 3 nauczycielki - wszystkie wspaniałe! Przeżyliśmy razem tyle fajnych rzeczy: pikniki, występy teatru na Boże Narodzenie, Dzień Matki ….

I nauczyliśmy się też bardzo dużo, mimo iż spotykamy się tylko raz w tygodniu na 3 godziny. Nauczyliśmy się pisać i wymawiać polskie litery (litery, które w niemieckim w ogóle nie występują, takie jak ą, ę, ź, ł…). Nauczyliśmy się też wiele o Polsce, jej historii, geografii i wielu typowych polskich zwyczajach (jak np. śmigus-dyngus).

Do polskiej szkoły chodzę bardzo chętnie. Spotykam tam wielu moich polskich przyjaciół, a podczas lekcji jest bardzo wesoło.

Często telefonuję teraz z Babcią w Polsce i możemy sobie wszystko opowiadać po polsku. Jestem z tego powodu bardzo dumna i szczęśliwa. Latem byłam z moim klubem na obozie sportowym w Zielonej Górze. Moi niemieccy przyjaciele nie mogli ukryć zdumienia widząc jak rozmawiam ze wszystkimi po polsku, czasem musiałam nawet dla kogoś tłumaczyć - to było naprawdę wspaniałe uczucie!


UCZNIOWSKI HUMOR

Lea Jarząb, lat 11


Kącik historyczny

„Czy wiecie, że…?”

Mateusz Modrzejewski - „Powstanie Warszawskie"

Redakcja „Uczniowskie To i Owo” powstała w roku 2014. Czy wiecie, że w tym roku obchodzona była 70. rocznica wybuchu powstania warszawskiego?

Powstanie wybuchło 1 sierpnia 1944 roku o godzinie 17:00, nazwanej Godziną „W”, od słów wolność i
wybuch.
Powstanie miało na celu wyzwolenie Warszawy spod okupacji hitlerowskiej. Zostało zorganizowane i przeprowadzone przez Armię Krajową, największą tajną armię działającą wówczas w Europie. Do walki stanęło około 50. tysięcy żołnierzy. Do ich dyspozycji było zaledwie 1000 karabinów, 300 pistoletów i aż 25 tysięcy granatów. Tylko co dziesiąty powstaniec był uzbrojony.

W powstaniu warszawskim brały udział również dzieci. Przekazywały one ważne informacje, przenosząc je często kanałami z jednego końca miasta na drugi.

W powstaniu zginęło 16 tysięcy żołnierzy i 150 tysięcy mieszkańców Warszawy. Trwało ono 63 dni.

Paweł Gęsikowski, Laura Giordano, Dominik Stimma - „Trzecia Rzeczpospolita"

Rok założenia naszej redakcji to rok, w którym obchodzono 25 rocznicę „porozumień okrągłego stołu”.

Pod koniec lat osiemdziesiątych sytuacja gospodarcza w Polsce była bardzo ciężka. Pieniądze traciły
swoją wartość, a ludzie robili zakupy przy użyciu bonów określających ilość produktów możliwych do
zakupienia.

W roku 1989 władze zasiadły wraz ze swoimi demokratycznymi przeciwnikami przy dużym okrągłym stole, aby znaleźć najlepsze wyjście z tak trudnej sytuacji. Po dwóch miesiącach dyskusji podpisano bardzo ważne porozumienie, które przeszło do historii pod nazwą „porozumienia okrągłego stołu”. Ustalono, iż uchwalona zostanie nowa konstytucja, a na czele państwa polskiego stanie prezydent.

Wybory odbyły się 4 czerwca 1989 roku. Demokratyczna opozycja zebrała maksymalną liczbę możliwych głosów. Premierem rządu został Tadeusz Mazowiecki.

Po utworzeniu nowego rządu w Polsce rozpoczął się efekt domina w innych krajach tzw. bloku wschodniego. Również w Niemieckiej Republice Demokratycznej obalono komunistyczne władze a Berliński Mur został zniszczony.


„Jedenastoletni uczeń oświaty najmłodszym zwycięzcą X Olimpiady Języka Polskiego w Niemczech”

Nazywam się Marvin, mam jedenaście lat i chodzę do niemieckiego gimnazjum Grauen Kloster. W
każdą środę – dodatkowo – biorę udział w zajęciach z języka polskiego w polskiej szkole
„Oświata” w Berlinie.

Swoją przygodę z „Oświatą” zacząłem mając lat pięć i pół. Przychodzę tutaj bardzo chętnie, bo mam możliwość uczenia się polskiego, który jest moim drugim językiem ojczystym. Nieraz jest mi trudno, bo zajęcia odbywają się bardzo późno i jestem zmęczony. Mimo wszystko chcę nadal kontynuować naukę, ponieważ daje mi ona możliwość większego rozwoju. Dodatkową motywacją są dziadkowie z Polski, których bardzo lubię odwiedzać i naprawdę cieszę się, że mogę porozumiewać się z nimi bez żadnych barier. Mam też dużo kolegów, którzy mówią tylko po polsku i z nimi również doskonale się dogaduję.To szkoła „Oświata” dała mi taką możliwość. Dzięki temu, że czuję się mocny w języku obcym dla wielu moich rówieśników z Niemiec, chętnie biorę udział w różnych konkursach. Moim największym dotąd osiągnięciem było zajęcie pierwszego miejsca w X Olimpiadzie Języka Polskiego w Berlinie. Byłem szczęśliwy, dumny i bardzo zaskoczony wynikiem.

Sukces ten pokazał mi, że warto się uczyć!

Marvin Zander, lat 10

Redakcja:

  • nasz adres: to-i-owo@oswiataberlin.de
  • Koordynatorzy: Agnieszka Menard, Adriana Stimma, Aleksandra Glodowski
  • Współpraca: Małgorzata Cieśla, wcześniej Kamila Adaszewska
  • Webdesign: Remigiusz Fiedler
gazetka/start.txt · Zuletzt geändert: 2016.01.29 01:13